Napisz do kogoś! :)

sobota, 22 listopada 2014

Jaskinia marzeń #3

Przyjaciele obudzili się wczesnym rankiem. Miasto, które wieczorem wyglądało tak pięknie, w świetle porannego słońca stało się zwyczajnym, wielkim miastem. Julia wstała o piątej rano.  Postanowiła przygotować przyjaciołom śniadanie. Zrobiła im tosty. Zjedli razem tosty i zaczęli zastanawiać się co dalej mają zrobić. Doszli do wniosku, że powrót przez jaskinię to kiepski pomysł, bo przecież mogą skręcić w złą stronę i się zgubić... Tak naprawdę to nie chcieli wracać. Powrót oznaczałby szarą rzeczywistość, krytykę, smutek, łzy i przygnębienie. Czuli, że chcą zostać w tym mieście. Nie myśleli o tym, że rodzice się martwią. NIE CHCIELI wracać. Poza tym niewidzialność to świetna sprawa. Postanowili więcej dowiedzieć się o tajemniczym mieście. Jednak w głębi duszy chcieli odnaleźć dorosłych spotkanych w kawiarni. Coś podpowiadało im, że są do nich... podobni.
Ciąg dalszy nastąpi...

Zuza
 
 
PS Przepraszam, że opowiadanie jest takie krótkie, ale nie mam teraz pomysłu na dalszą część. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz