Hej!
Obiecałam, że będzie i jest. Opowiadanie napisane wspólnie przez nas- 5B na lekcji polskiego.
Pewnego zimowego wieczoru, gdy Antek czytał książkę, mama zawołała go na kolację. Na kolację była jajecznica. Gdy spojrzał w swoją jajecznicę przypomniał sobie o zadaniu z matematyki. Gdy otworzył książkę od matematyki zobaczył działanie 2 x 2. Kiedy je zobaczył nie wiedział co napisać, odwrócił stronę i zobaczył kolejne działania. Zamknął książkę, a wtedy za oknem ujrzał swojego nauczyciela od matematyki. Ze strachu uciekł do kuchni i zaczął jeść zimną już jajecznicę. Zanim chwycił za widelec jego kot, Andrzej strącił talerz ze stołu. Jego mama wybiegła z pokoju i zaczęła krzyczeć. Ze złości zaczęła zmieniać postać, gdyż umiała czarować. W pierwszej chwili zmieniła się w panią od polskiego, a potem w pana W-F-istę. W końcu pan od W-F- u zamienił się w pana od matematyki. Pan od matematyki spytał Antka, czy zrobił zadanie domowe. Nagle pojawiło się tornado i wciągnęło zarówno Antka, jak i pana od matematyki. Kiedy tornado się skończyło znaleźli się na opustoszałym polu. Antek zrobił krok do przodu i znalazł się na stadionie. Na stadionie było bardzo dużo osób, a wszyscy byli nauczycielami od matematyki. Po chwili zorientował się, że wszyscy krzyczą: " Odrób zadanie!". Wyruszył w poszukiwanie swojego domu. Kiedy odnalazł swój dom, od razu zrobi zadanie z matematyki. Morał z tego jest taki, trzeba unikać pana od matmy dzieciaki.
Zuzia
PS Może powinniśmy napisać razem więcej opowiadań? :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz