Napisz do kogoś! :)

środa, 31 grudnia 2014

Nowy Wystrój! :)

Hej!
Jak widzicie zrobiłam nowy wystrój, który zostanie tu dosyć długo. :) Nie wie czy wam się podoba, ale mi tak. Robiłam go troszkę 'na szybko', bo mam mało czasu. Ale wyszedł ok. :)

Z okazji Sylwestra życzę Wam:

Szalonego Sylwestra,
Szczęśliwego Nowego Roku,
Dobrych ocen,
nowych wspomnień i znajomości,
I miłego oglądania fajerwerków! :3

2015 please be good. ♥

Natalia. :)


poniedziałek, 29 grudnia 2014

Paryż oczami Lilianny. #9 KONIEC

Zapraszam do czytania!

Drogi pamiętniku......

Nawet nie wiem jak te dni szybko zleciały...To mój ostatni dzień w Paryżu....Jutro wyjazd, ale dziś jeszcze mogę podziwiać uroki tego miasta. Poszłam do Luwru podziwiać arcydzieła, odwiedziłam wszelkie place, parki, kościoły i katedry w których byłam. Aż w końcu przyszedł czas na pożegnanie się z wieżą Eiffla. Patrzyłam na rzekę Sekwanę przepływającą nieopodal. Patrzyłam na wieżę Eiffla i łzy zaszkliły mi się w oczach. To już ostatni dzień kiedy ją widziałam. Przesiedziałam obok niej cały wieczór całą noc. Najwyżej wyśpię się w samolocie.

O 7:00 miałam odprawę więc na lotnisku byłam już o 5:30, bo nienawidziłam się spóźniać. Czekałam na odprawę czytając Wichrowe Wzgórza i rozmyślając. W reszcie nadszedł czas na wylot. Siedziałam w samolocie czytając, rozmyślając i oglądając zdjęcia. 

Na lotnisku czekali na mnie rodzice. Przytuliłam ich tak jakbym właśnie wróciła z wojny, a nie z miasta moich marzeń. Wróciliśmy do domu i wszystko im opowiedziałam, pokazałam im zdjęcia i szkice.

Gdy jeszcze oglądałam szkice w moim pokoju ze szkicownika wypadła karteczka. Było na niej napisane "Souviens-toi de moi Alexis" pod tym był jeszcze numer jego telefonu. Moje kąciki ust uformowały się w uśmiech który zagościł na mojej twarzy, a z oczy leciały łzy na samą myśl o Paryżu. Tak to Alexis włożył tę karteczkę, postanowiłam, że zdzwonię do niego jutro z rana. 

Tak zakończyła się moja magiczna przygoda z Paryżem. Teraz muszę stąpać po krzywej rzeczywistości, pełnej zakrętów i problemów, ale cóż......Tak już jest na nowej drodze życia, którą sama muszę uformować.....

Tłumaczenie:
Souviens-toi de moi - Pamiętaj o mnie.
Autor: Natalia

Nie martwcie się niedługo nowa seria opowiadań! :)

Zagadka. #7

Hej!

Rozwiązanie zagadki #6: Muzyka
Punkt zdobyła: Olga.

Zagadka: #7:

Płacisz nimi za jedzenie, ubrania, meble itp.

Natalia

Przeprosiny.

Hej!

Wiem, że nie pisałam opowiadań i zagadek, ale naprawdę nie miałam czasu! Ten czas tak szybko leci, że nawet nie wiem ile zagadek i opowiadań jestem wam winna! :D Dziś obiecuję i zagadkę i opowiadanie! :*

Natalia.

środa, 24 grudnia 2014

Przeprosiny

Z tej strony Zuza. Chciałam Was poinformować o tym, że nie będzie obiecanego opowiadania. Może pojawi się w piątek, ale nie jestem pewna. Miałam w planach napisać je dziś rano, ale wstałam o 11 (taak, można mnie nazwać śpiochem...) i musiałam wszystko szybko zrobić, bo jadę do dziadka. Życzę Wam wszystkim wesołych świąt !
 Zuzia

wtorek, 23 grudnia 2014

Jaskinia marzeń #5

-Niepotrzebnie się przestraszyliśmy- powiedziała Wanda. Teraz razem z dorosłymi siedzieli nad jeziorem i śmiali się wspominając swoją przygodę. Teraz te próby ratunku wydawały im się zabawne, jednak kiedy jeszcze nie wiedzieli, że wszystko dobrze się skończy byli przerażeni. Okazało się, że jezioro jest płytkie, więc wszyscy, którzy tam wpadli, byli po prostu mokrzy. Dzień był ciepły i nie musieli wracać do hotelu, żeby zmienić ubranie. Przy dorosłych czuli się na tyle dobrze, że opowiedzieli im swoją historię. Zaskoczyła ich reakcja nowych znajomych.
- Wando, to przecież zupełnie jak...-zaczęła dorosła w długich ciemnobrązowych włosach, o imieniu Julia.
- Tak- odpowiedziała jej koleżanka, która widocznie miała na imię Wanda, a z wyglądu przypominała nastoletnią Wandę. Ogólnie dorośli byli podobni do nastolatków, z wyglądu, głosu, pasji, wad...
- To także nasza historia- powiedział dorosły o imieniu Cyprian, również nie miał ręki.
- To znaczy, że przenieśliśmy się w przyszłość? - zapytała nastoletnia Julia
-Tak- powiedziała dorosła Julia. Potem wspólnie postanowili, że wrócą do swojego miasta, które z biegiem lat ma się zmienić w metropolię, w której się teraz znajdują. Pożegnali nowych przyjaciół i weszli do jaskini, żeby wrócić do domu, i móc z nadzieją patrzeć w przyszłość... Koniec.


To było ostatnie opowiadanie z serii " Jaskinia marzeń ". Po świętach zacznę pisać nową serię, jeszcze nie wiem jaką :). Jutro, dziś wieczorem, albo w czwartek rano, wstawię na bloga specjalne świąteczne opowiadanie. Pozdrawiam i życzę wszystkim WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

Zuza

niedziela, 21 grudnia 2014

Paryż oczami Lilianny. #8

Witajcie!

Zdaję sobie z tego sprawę, że dawno nie było opowiadań, ale nadrobię to! :)

Drogi Pamiętniku.....

Tego dnia postanowiłam odwiedzić muzeum Les Invalides. Muzeum to jest poświęcone francuskim żołnierzom. Gdy podjechałam tam taksówką ujrzałam piękną budowlę jaką było to muzeum. Weszłam do środka i podziwiałam obrazy, rzeźby i zbroje francuskich rycerzy

Następnego dnia poszłam do paryskiego aqua parku. Świetnie się bawiłam na zjeżdżalniach wodnych, rwącej rzece i na zwykłym pływaniu. Po świetnej zabawie poszłam do cukierni zjeść słodką bułkę, bo byłam bardzo głodna. Po powrocie do hotelowego pokoju wysuszyłam włosy i się przebrałam. Postanowiłam pójść do jakiegoś parku. Tam usiadłam na ławce i szkicowałam zachód słońca. 

Kolejnego dnia myślałam co by tu zwiedzić. W Paryżu zostały mi tylko dwa tygodnie i musiałam je jak najlepiej wykorzystać. Gdy szłam przez ulice Paryża natknęłam się na reklamę koncertu który miał się odbyć w Operze Garnier. Koncert planowany był na dziś wieczór. Postanowiłam, ze udam się na ten koncert. Wieczorem poszłam do tej Opery. Kupiłam bilet i usiadłam w piątym rzędzie. Po chwili rozbrzmiał dźwięk skrzypiec, wiolonczel i kontrabasów. Po minucie do tych dźwięków dołączyły inne, takie jak dźwięki klarnetów, pianin i innych rodzai fletów. Całe wydarzenie trwało dwie godziny. Po cudownym koncercie, wróciłam do hotelowego pokoju 113 i zasnęłam głębokim snem.

Autor: Natalia

Zagadka. #6

Hej. :*
Jak obiecałam dziś kolejna zagadka! :*

Rozwiązanie zagadki #5: Królik
Punkt zdobyła: Oczywiście Olga. :)

Zagadka #6:

Rozbrzmiewa gdy grasz na instrumencie. 

POWODZENIA! :*
Natalia

sobota, 20 grudnia 2014

Zagadka. #5.

Hej! :)

UWAGA!
W okresie świątecznym czyli od 20 grudnia do 7 stycznia zagadki będą się pojawiać aż DWA RAZY W TYGODNIU! Czyli w soboty i niedziele.

Postaram się też codziennie pisać opowiadania. :)

Rozwiązanie zagadki #4: Las.
Punkt zdobyła: Jak zwykle Olga. :3

Zagadka. #5:

Możesz je hodować, ale są też dzikie, jedzą marchewki i sałatę. :)

POWODZENIA!

- Natalia. :)


sobota, 13 grudnia 2014

Zagadka. #4

Hej. c;
Rozwiązanie zagadki. #3: Śnieg
Punkt zdobyła: Olga

Zagadka. #4:
Miejsce gdzie rośnie wiele drzew, dom wielu zwierząt. :)

Natalia.

wtorek, 9 grudnia 2014

Przeprosiny i informacje

                                                       Hej!
             Tu Olga. Mam wolną chwilę, więc postanowiłam napisać tego posta.
    A więc najpierw:

   Przeprosiny:
Baardzo Was przepraszam za brak moich opowiadań. Naprawdę postaram się to nadrobić. Wiem, że ostatnie opowiadanie było dosyć dawno, ale nie ma sensu nad tym się zastanawiać. Trzeba żyć tym, co jest teraz, nie przeszłością (tak wiem, normalnie mądrość życiowa :P ).

  Informacje:
Są już wyniki konkursu literackiego pt.: ,,Granice wyobraźni''. Z naszej klasy wygrały lub otrzymały wyróżnienie (niewiem co dostały) dwie osoby...

                            Julia i Zuzia!

   Gratuluję dziewczynom i przypominam: 16 grudnia o 12:00 w jedynce (w szkole, nie w telewizji) odbędzie się rozdanie nagród. Życzę powodzenia w innych konkursach!

        To mniej więcej wszystko, co chciałam Wam przekazać.
                                                                                                       -Olga:)
  PS: Pamiętajcie o jutrzejszej "niezapowiedzianej kartkówce" z matmy!

niedziela, 7 grudnia 2014

Zagadka. #3

Hej!
Wiem, że w sobotę nie było zagadki, ale nie miałam czasu wejść na komputer. :( 

Rozwiązanie zagadki #2: Zebra.
Punkt zdobyła: Olga.

Zagadka. #3:

W zimie sypie niczym biały puch, lepimy z niego bałwany i powoduje to, że zima jest piękniejsza. :)

Myślę, że łatwa zagadka. :p


czwartek, 4 grudnia 2014

Jaskinia marzeń #4

Około południa przyjaciele opuścili hotel i poszli zwiedzać okolicę. Miasto piękne nocą, za dnia traciło swój urok. Jednak to co było poza miastem pozostawało piękne i magiczne również za dnia. Nie wiem, jak to się nazywa, ale dla mnie są to "piaskowo-gliniane góry". Z lekka przypominają górzystą pustynię, lecz pomimo tego są niesamowite. Gdzieniegdzie porośnięte lasami, piaszczyste góry, pełne granatowych, połyskujących w blasku słońca jezior, były wspaniałym miejscem dla przyjaciół, szczęśliwych, ale nieco zagubionych w nowej sytuacji. Spędzili cały dzień na chodzeniu po lesie, podziwianiu pięknych widoków i wesołych rozmowach. Dziwiła ich jedna rzecz- dlaczego nie byli głodni i zmęczeni? Kiedy w spokoju się nad tym zastanawiali, w oddali zobaczyli samochód. Auto zatrzymało się i wysiadła z niego grupka młodych dorosłych. Gdy nastolatkowie zobaczyli, że to dorośli z kawiarni, myśleli że wybuchną z radości. Podbiegli do dorosłych i nagle nastąpił bolesny powrót na Ziemię... Byli niewidzialni. W chwili załamania stała się kolejna straszna rzecz. Jezioro położone w kotlinie nie było w żaden sposób zabezpieczone i każdy mógł tam wpaść. To właśnie przydarzyło się Uli. Kamień z pod stopy przesunął się, a dziewczyna, rozpaczliwie krzycząc zaczęła spadać w dół. Wtedy Cyprian rzucił się, żeby ją ratować, ale niestety o tym, że jedną ręką nic nie zdziała przypomniał sobie podczas zjazdu w dół. Nagle dorośli podbiegli do Julii i spytali, czy to jej koledzy spadają. Dziewczyna wyjąkała cichutkie "tak", a jedna z dorosłych również pobiegła ratować Ulę i Cypriana. Julia uświadomiła sobie, że znów jest widzialna. Wtedy głośno krzyknęła:" Nie skacz!". Dorosła już schodziła. Julia rozpłakała się, bo czuła się, że kobieta, która ratuje jej przyjaciół nie jest po prostu zwykłą dorosłą. Ciąg dalszy nastąpi...
 
Autor: Zuzia

Paryż oczami Lilianny. #7

Tak wiem, dawno nie było opowiadania. :p
Miłego czytania! :*

Drogi  pamiętniku......
Wstałam bardzo wcześnie, bo o 6.00. Jednak szybko zeszłam na śniadanie i zjadłam kanapkę z dżemem. Następnie wypożyczyłam rower z wypożyczalni rowerów i pojechałam do centrum miasta. Co prawda wieża Eiffla przyćmiła piękno rynka, lecz ta wieża jest tak cudowna, że przyćmiła by urok każdego miejsca. Weszłam do pobliskiego sklepiku i rozejrzałam się. Szukałam jakiś ładnych pamiątek. Byłam miłośniczką, wszelkich malutkich figurek i pocztówek i na każdej wycieczce kupowałam ich nadmierną ilość. 

Po długim namyśle kupiłam średniej wielkości kulę. W środku kuli była wieża Eiffla i wszędzie sypały się serduszka. Podstawa kuli była różowa i widniał na niej spory napis 'EIFFLA'. Zakupiłam również pocztówkę na której był rysunek z wieża Eiffla, a obok niej przepływała rzeka Sekwana. 

Po odłożeniu pamiątek do pokoju, poszłam do parku. Myśl, że w Paryżu mogłam być jeszcze niecałe trzy tygodnie przyprawiała mnie o łzy. Tak więc nie pohamowałam ich. Zawsze lubiłam chwile gdy mogłam rozmyślać. W mojej głowie zawsze dużo się działo. Gdybym miała o tym mówić, nie potrafiłabym. Słowa nie opiszą dokładnie myśli, tylko ich niewielką część. Czasem nie można znaleźć słowa, a czasem się mylimy. Wolałabym napisać o moich myślach. Lecz zawsze zabraknie słowa, lub czegoś nie będę mogła przelać na papier, możliwe jest też to, że wypisze się mi długopis, to bardzo prawdopodobne. Myślałam o wszystkim.....o Francji, rodzinie, moim życiu, bliskich osobach. Przy tym płakałam, myślę, że dobrym wytłumaczeniem moich łez jest po prostu bycie dziewczyną. Lub bardzo wrażliwą. Zawsze mi się wydawało, że chłopacy i dziewczyny myślą totalnie inaczej. Mogłabym rozmyślać tak godzinami, ale gdy zobaczyłam zachód słońca ocknęłam się. Wytarłam łzy chusteczką i wstałam z ławki. 

Po powrocie do hotelu, poszłam coś zjeść. Po kolacji wróciłam do pokoju 113 i zasnęłam kamiennym snem.

Autor: Natalia. 

środa, 3 grudnia 2014

KĄCIK SPORTOWY

NASZA SZKOŁA ZAJEŁA AŻ 4 na 33 MIEJSCA W MISTRZOSTWACH PIŁKI RĘCZNEJ W TORUNIU!PIERWSZE MIEJSCE ZAJEŁA 15 DRUGIE 4 A TRZECIE 3.W OSTATNIM MECZU PRZEGRALIŚMY 4-5 Z TRÓJKĄ.W PIĄTEK 5.12.2014ROKU ODBĘDĄ SIĘ FINAŁY W PIŁCE KOSZYKOWEJ

TO BYŁA KATEGORIA CHŁOPCÓW A U DZIEWCZYN NIE WIEM ,KTÓRE MIEJSCE ZAJEŁY

PS:CHŁOPACY WSTAWIAJCIE PARE POSTÓW BO TROCHĘ ZANIEDBUJEMY NASZ KĄCIK



SZYMON  

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Zagadka #2

Hej!
Bardzo, bardzo, bardzo przepraszam że nie było zagadki, lecz jestem chora i od tego wszystkiego kompletnie wyleciało mi to z głowy. 

Rozwiązanie 1 zagadki: urodziny
punkt zdobyła: Olga.

Zagadka #2:

Jest na drodze, w zoo i dziczy. Co to jest?

Może trochę trudne, ale zobaczymy. :D


- Natalia.