Witajcie!
Zdaję sobie z tego sprawę, że dawno nie było opowiadań, ale nadrobię to! :)
Drogi Pamiętniku.....
Tego dnia postanowiłam odwiedzić muzeum Les Invalides. Muzeum to jest poświęcone francuskim żołnierzom. Gdy podjechałam tam taksówką ujrzałam piękną budowlę jaką było to muzeum. Weszłam do środka i podziwiałam obrazy, rzeźby i zbroje francuskich rycerzy
Następnego dnia poszłam do paryskiego aqua parku. Świetnie się bawiłam na zjeżdżalniach wodnych, rwącej rzece i na zwykłym pływaniu. Po świetnej zabawie poszłam do cukierni zjeść słodką bułkę, bo byłam bardzo głodna. Po powrocie do hotelowego pokoju wysuszyłam włosy i się przebrałam. Postanowiłam pójść do jakiegoś parku. Tam usiadłam na ławce i szkicowałam zachód słońca.
Kolejnego dnia myślałam co by tu zwiedzić. W Paryżu zostały mi tylko dwa tygodnie i musiałam je jak najlepiej wykorzystać. Gdy szłam przez ulice Paryża natknęłam się na reklamę koncertu który miał się odbyć w Operze Garnier. Koncert planowany był na dziś wieczór. Postanowiłam, ze udam się na ten koncert. Wieczorem poszłam do tej Opery. Kupiłam bilet i usiadłam w piątym rzędzie. Po chwili rozbrzmiał dźwięk skrzypiec, wiolonczel i kontrabasów. Po minucie do tych dźwięków dołączyły inne, takie jak dźwięki klarnetów, pianin i innych rodzai fletów. Całe wydarzenie trwało dwie godziny. Po cudownym koncercie, wróciłam do hotelowego pokoju 113 i zasnęłam głębokim snem.
Autor: Natalia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz