Napisz do kogoś! :)

czwartek, 4 grudnia 2014

Jaskinia marzeń #4

Około południa przyjaciele opuścili hotel i poszli zwiedzać okolicę. Miasto piękne nocą, za dnia traciło swój urok. Jednak to co było poza miastem pozostawało piękne i magiczne również za dnia. Nie wiem, jak to się nazywa, ale dla mnie są to "piaskowo-gliniane góry". Z lekka przypominają górzystą pustynię, lecz pomimo tego są niesamowite. Gdzieniegdzie porośnięte lasami, piaszczyste góry, pełne granatowych, połyskujących w blasku słońca jezior, były wspaniałym miejscem dla przyjaciół, szczęśliwych, ale nieco zagubionych w nowej sytuacji. Spędzili cały dzień na chodzeniu po lesie, podziwianiu pięknych widoków i wesołych rozmowach. Dziwiła ich jedna rzecz- dlaczego nie byli głodni i zmęczeni? Kiedy w spokoju się nad tym zastanawiali, w oddali zobaczyli samochód. Auto zatrzymało się i wysiadła z niego grupka młodych dorosłych. Gdy nastolatkowie zobaczyli, że to dorośli z kawiarni, myśleli że wybuchną z radości. Podbiegli do dorosłych i nagle nastąpił bolesny powrót na Ziemię... Byli niewidzialni. W chwili załamania stała się kolejna straszna rzecz. Jezioro położone w kotlinie nie było w żaden sposób zabezpieczone i każdy mógł tam wpaść. To właśnie przydarzyło się Uli. Kamień z pod stopy przesunął się, a dziewczyna, rozpaczliwie krzycząc zaczęła spadać w dół. Wtedy Cyprian rzucił się, żeby ją ratować, ale niestety o tym, że jedną ręką nic nie zdziała przypomniał sobie podczas zjazdu w dół. Nagle dorośli podbiegli do Julii i spytali, czy to jej koledzy spadają. Dziewczyna wyjąkała cichutkie "tak", a jedna z dorosłych również pobiegła ratować Ulę i Cypriana. Julia uświadomiła sobie, że znów jest widzialna. Wtedy głośno krzyknęła:" Nie skacz!". Dorosła już schodziła. Julia rozpłakała się, bo czuła się, że kobieta, która ratuje jej przyjaciół nie jest po prostu zwykłą dorosłą. Ciąg dalszy nastąpi...
 
Autor: Zuzia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz