Napisz do kogoś! :)

czwartek, 4 grudnia 2014

Paryż oczami Lilianny. #7

Tak wiem, dawno nie było opowiadania. :p
Miłego czytania! :*

Drogi  pamiętniku......
Wstałam bardzo wcześnie, bo o 6.00. Jednak szybko zeszłam na śniadanie i zjadłam kanapkę z dżemem. Następnie wypożyczyłam rower z wypożyczalni rowerów i pojechałam do centrum miasta. Co prawda wieża Eiffla przyćmiła piękno rynka, lecz ta wieża jest tak cudowna, że przyćmiła by urok każdego miejsca. Weszłam do pobliskiego sklepiku i rozejrzałam się. Szukałam jakiś ładnych pamiątek. Byłam miłośniczką, wszelkich malutkich figurek i pocztówek i na każdej wycieczce kupowałam ich nadmierną ilość. 

Po długim namyśle kupiłam średniej wielkości kulę. W środku kuli była wieża Eiffla i wszędzie sypały się serduszka. Podstawa kuli była różowa i widniał na niej spory napis 'EIFFLA'. Zakupiłam również pocztówkę na której był rysunek z wieża Eiffla, a obok niej przepływała rzeka Sekwana. 

Po odłożeniu pamiątek do pokoju, poszłam do parku. Myśl, że w Paryżu mogłam być jeszcze niecałe trzy tygodnie przyprawiała mnie o łzy. Tak więc nie pohamowałam ich. Zawsze lubiłam chwile gdy mogłam rozmyślać. W mojej głowie zawsze dużo się działo. Gdybym miała o tym mówić, nie potrafiłabym. Słowa nie opiszą dokładnie myśli, tylko ich niewielką część. Czasem nie można znaleźć słowa, a czasem się mylimy. Wolałabym napisać o moich myślach. Lecz zawsze zabraknie słowa, lub czegoś nie będę mogła przelać na papier, możliwe jest też to, że wypisze się mi długopis, to bardzo prawdopodobne. Myślałam o wszystkim.....o Francji, rodzinie, moim życiu, bliskich osobach. Przy tym płakałam, myślę, że dobrym wytłumaczeniem moich łez jest po prostu bycie dziewczyną. Lub bardzo wrażliwą. Zawsze mi się wydawało, że chłopacy i dziewczyny myślą totalnie inaczej. Mogłabym rozmyślać tak godzinami, ale gdy zobaczyłam zachód słońca ocknęłam się. Wytarłam łzy chusteczką i wstałam z ławki. 

Po powrocie do hotelu, poszłam coś zjeść. Po kolacji wróciłam do pokoju 113 i zasnęłam kamiennym snem.

Autor: Natalia. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz