- Wando, to przecież zupełnie jak...-zaczęła dorosła w długich ciemnobrązowych włosach, o imieniu Julia.
- Tak- odpowiedziała jej koleżanka, która widocznie miała na imię Wanda, a z wyglądu przypominała nastoletnią Wandę. Ogólnie dorośli byli podobni do nastolatków, z wyglądu, głosu, pasji, wad...
- To także nasza historia- powiedział dorosły o imieniu Cyprian, również nie miał ręki.
- To znaczy, że przenieśliśmy się w przyszłość? - zapytała nastoletnia Julia
-Tak- powiedziała dorosła Julia. Potem wspólnie postanowili, że wrócą do swojego miasta, które z biegiem lat ma się zmienić w metropolię, w której się teraz znajdują. Pożegnali nowych przyjaciół i weszli do jaskini, żeby wrócić do domu, i móc z nadzieją patrzeć w przyszłość... Koniec.
To było ostatnie opowiadanie z serii " Jaskinia marzeń ". Po świętach zacznę pisać nową serię, jeszcze nie wiem jaką :). Jutro, dziś wieczorem, albo w czwartek rano, wstawię na bloga specjalne świąteczne opowiadanie. Pozdrawiam i życzę wszystkim WESOŁYCH ŚWIĄT!!!
Zuza
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz